Twój Sportowy Serwis Ogłoszeniowy
Jaka odzież do biegania na zimę i lato?
16.11.2020r.

Jaka odzież do biegania na zimę i lato?

Najważniejsze dla biegacza są buty. To kwestia poza dyskusją. Jednak o komforcie w czasie biegu decydują też właściwe spodnie lub szorty, koszulka, bluza, czapka, a czasem także rękawiczki. Choć za każdym razem celem jest zapewnienie swobody ruchu i odpowiedniej wentylacji, to odzież do biegania na lato i na zimę różni się właściwościami termicznymi oraz liczbą warstw.

 

Zastanawiając się, jaką odzież do biegania wybrać, należy pamiętać, że nie istnieje coś takiego, jak strój całoroczny. Odmienności zaczynają się już na samym dole, czyli na poziomie skarpet. 

 

Skarpety do biegania na upały i mrozy

 

Podstawowym zadaniem, które – tak samo latem, jak i zimą – muszą spełnić skarpety do biegania, jest odprowadzanie wilgoci, zapewnienie stopom właściwego komfortu cieplnego, ochrona przed otarciami i urazami mechanicznymi (okolic stawu skokowego ponad cholewką buta). Istnieją też modele kompresyjne, które zapewniają lepsze krążenie krwi i szybszy metabolizm w mięśniach. Dostępne są też skarpety do biegania, które poprawiają amortyzację w okolicach palców i pięty. 

 

Skarpety na zimę są grubsze (możemy też założyć dwie pary cienkich), natomiast skarpety na lato powinny być zdecydowanie jak najcieńsze. O ile w przypadku ciepłych skarpet zimowych możliwe jest użycie włókien naturalnych (np. delikatnej wełny z merynosów), to skarpety do biegania latem produkowane są wyłącznie z włókien syntetycznych. Zapewniają one doskonałe odprowadzanie potu i skuteczną wentylację, która zapobiega przegrzewaniu się stóp. Warto też zwrócić uwagę na obecność szwów: im jest ich mniej, tym lepiej. Mogą być widoczne, ale powinny być płaskie i niewyczuwalne. Skarpety należy też starannie wybrać pod kątem rozmiaru i dopasowania do stopy: powinny doskonale trzymać się na nodze, a jednocześnie nie uciskać jej zbyt mocno.

 

Materiałem, który został całkowicie wykluczony ze skarpet do biegania, jest bawełna. Nadaje się ona wyłącznie na skarpety do noszenia na co dzień. Użycie bawełnianych skarpet w trakcie intensywnego biegu może zakończyć się poważnymi urazami stóp. Przylegająca do skóry, fałdująca się, mokra skarpeta bawełniana może okazać się prawdziwym narzędziem tortur dla biegacza.

 

Legginsy do biegania na zimę i lato 

 

Nogi należy chronić zarówno w okresie letnim, jak i w czasie zimowych chłodów. Mamy trzy podstawowe możliwości: szorty, luźne spodnie do biegania i legginsy do biegania. Wybór jest zależny od indywidualnych upodobań. W opinii wielu biegaczy największy komfort ruchowy i termiczny, a także świetne odprowadzanie potu zapewniają legginsy do biegania. Aby spełniały swoje funkcje, muszą być wykonane z materiałów syntetycznych, nowoczesnych tkanin oddychających, które odznaczają się dużą elastycznością i trwałością.

 

Legginsy na zimę, podobnie jak skarpety do biegania, powinny być nieco grubsze (możemy też założyć dwie pary), a na lato możliwie cienkie. Legginsy można stosować razem z szortami, a w przypadku przenikliwego wiatru, w okresie chłodów i słot doskonałym uzupełnieniem będą lekkie ortalionowe spodnie.

 

Tułów biegacza: koszulki „na cebulkę”

 

Nawet przy wysokiej temperaturze nie należy biegać w jednej, luźnej koszulce. Przepocony materiał w krótkim czasie zacznie ocierać skórę, w tym najczęściej sutki. Jest to szczególnie łatwe u mężczyzn, których nie chronią staniki: przy biegu długodystansowym otarcie sutków do krwi nie jest niczym nadzwyczajnym. Dlatego podstawą jest elastyczna, przylegająca do ciała koszulka z oddychającego materiału syntetycznego. Dopiero na nią możemy nałożyć lekki podkoszulek czy koszulkę. 

 

Zasada ubierania się „na cebulkę” obowiązuje również zimą. Różnica polega na większej liczbie warstw i ich grubości. Na koszulki z długim rękawem przy dużych mrozach możemy nałożyć koszulę lub bluzę z cienkiego, lekkiego polaru. Wszystkie nakładane ubrania powinny być syntetyczne – ta zasada dotyczy również ubiorów letnich. Bawełna doskonale chłonie pot, ale słabo go odprowadza, a w efekcie daje poczucie mokrego ubrania, wyziębia ciało i krępuje ruchy. Przyklejająca się do ciała materia powoduje bolesne otarcia.

 

Głowa i szyja biegacza to „komin termiczny”

 

Głowa i szyja biegacza to okolice, przez które „ucieka” 40% ciepła produkowanego przez organizm. Dlatego nakrycie głowy i ochrona szyi jest szczególnie ważna przy niskich temperaturach. Nawet najprostsza opaska osłaniająca uszy i skronie może nas uchronić przed przykrymi infekcjami, w tym szczególnie przed zapaleniem zatok. Równie ważna jest ochrona szyi, którą najlepiej zabezpieczyć kominem z tkaniny termoaktywnej. Rozwiązaniem 2w1 jest kominiarka, która przydaje się najbardziej przy mroźnej i wietrznej pogodzie.

 

Bieganie latem też wymaga zabezpieczenia głowy – czapka z daszkiem chroniąca przed przegrzaniem i oślepianiem przez promienie słoneczne. Bardzo przydatne są też okulary ochronne z filtrem UV. Za każdym razem warto użyć opaski, która pochłania pot i zapobiega jego spływaniu na twarz i do oczu. 

 

Czy latem biega się w rękawiczkach?

 

Rękawiczki są niezbędne zimą, przydają się też w okresach przejściowych (jesień i wiosna). Nie ma określonej temperatury, przy której należy ich użyć – to kwestia bardzo indywidualna. Zakładamy rękawiczki wtedy, gdy w trakcie biegu zaczynają nam marznąć dłonie.

 

Należy też pamiętać, że biegając po zaśnieżonych i oblodzonych nawierzchniach jesteśmy bardziej narażeni na upadki. W takich sytuacjach rękawiczki pozwolą nam ochronić dłonie przed urazami w kontakcie z ostrym lodem i zlodowaciałą ziemią. W podobnym celu możemy używać rękawiczek w czasie biegania latem. Ma to szczególne znaczenie w czasie biegów terenowych, na odcinkach biegnących po kamienistym podłożu czy po stromiznach, gdzie zachodzi konieczność podpierania się dłońmi. Rękawice chronią przed rozcięciami i otarciami skóry w czasie wywrotek.

 

Bielizna chroniąca przed otarciami

 

Na koniec to, co znajduje się najgłębiej i najbliżej delikatnych obszarów ciała: bielizna do biegania. Na zimę, jeżeli akurat zdarzy się mroźna, będziemy potrzebowali solidnej bielizny termoaktywnej. Latem koniecznością są odpowiednie bokserki dla panów i figi dla pań. Ich funkcja jest podobna, jak w przypadku skarpet: powinny doskonale przylegać do ciała, nie przesuwać się, odprowadzać wilgoć i zapewniać dostęp powietrza do skóry. Wszystko po to, aby zapewnić ochronę przed przykrymi otarciami w pachwinach i obszarach pomiędzy pośladkami. Dodatkowo warto zastosować wazelinę lub specjalne smary. 

 

Niezwykle ważną częścią bielizny dla kobiet jest odpowiedni stanik do biegania (może to być stanik fitness). Musi być tak dobrany, aby nie uciskał zbyt mocno biustu, ale jednocześnie zabezpieczał piersi przed przesuwaniem się w trakcie biegu. Jeżeli do tego dopuścimy, to następstwem mogą być bardzo bolesne otarcia sutków i pach. 

 

Czy jest taka temperatura, przy której nie można biegać?

 

Optymalna temperatura dla sprinterów to minimum +25°C. W przypadku biegów długodystansowych optymalne są temperatury o 10°C niższa. Zasadniczo nie ma takich temperatur, przy których bieganie jest niemożliwe. Wszystko zależy od przygotowania zawodnika i odpowiedniego ubioru. W przypadku biegania amatorskiego jako wartości graniczne przyjmuje się przedział od -30°C do +30°C

 

Jeżeli zbliżamy się do dolnej granicy, to powinniśmy bardzo starannie dobierać odzież i zadbać o ochronę odsłoniętych partii skóry. Na twarz, uszy czy dłonie należy nałożyć warstwę tłustego kremu. Nie należy używać kremu nawilżającego, bo może się to zakończyć odmrożeniami. Ważne jest też takie zaplanowanie trasy, aby w razie jakiegokolwiek niespodziewanego zdarzenia (kontuzja, zgubienie drogi) móc liczyć na natychmiastową pomoc. Możemy np. biec z asekuracją osoby poruszającej się za nami w aucie. W przeciwnym razie powstaje zagrożenie hipotermią, której konsekwencją może być nawet śmierć.

 

Równie niebezpieczne jest bieganie długich dystansów przy bardzo wysokich temperaturach. W takich warunkach kluczowe jest zapewnienie sobie właściwego nawodnienia organizmu oraz ochrony przed palącym słońcem. Wodę i izotoniki należy przyjmować często, ale w bardzo małych ilościach. W ekstremalnych przypadkach, gdy organizm traci bardzo dużo wody, konieczna może okazać się suplementacja solą. Warto też zadbać o kremy ochronne, które zapobiegają oparzeniom skóry pod wpływem działania promieni słonecznych. Ważne jest też zapewnienie sobie pomocy i asekuracji, np. poprosić kogoś zaufanego, aby jechał za nami rowerem z zapasem płynów, apteczką i odzieżą na zmianę.